Nie ma
Czasem wydaje mi się, że nie istnieje nic oprócz wielkiego kłamstwa...
a świat, który widzę za oknem to tylko złudzenie.
Nie ma go...
i chyba nigdy nie było.
No i nie ma Was. Gdzie jesteście?
 
Czasem myśle, że nie ma Ciebie.
No bo gdzie jesteś?

No i nie ma mnie!
I nigdy nie będzie.

wiatroo11 2008-02-24 12:56:53

...

Stanąłem nad przepaścią.
Nie było Cię tam ze mną.
Byłem sam... było ciemno.

wiatroo11 2007-11-18 00:49:08

Zawsze to robiłem

Z perspektywy czasu wszystko wygląda zupełnie inaczej.
Zupełnie odwrotnie niż poprzednio gdy na to spoglądaliśmy razem.
A może jednak wciąż tak samo??
Już sam siebie zgubiłem.
Być może zwariowałem...
lub doprowadzam się do szaleństwa.
Zawsze to robiłem.
Nigdy nie miałem planu choć miałem marzenia.
Tak, te możliwe do zrealizowania.
Teraz?
Czasami chciałbym cierpieć na amnezje.
Choć myślę jakby to było później dowiedzieć się wszystkiego czego do tej pory się nie wiedziało.
Nie pamiętało.
Szok!

Doprowadzam się do szaleństwa.
Do autodestrukcji.

Czasami nie znam sam siebie.

wiatroo11 2007-10-03 00:39:02

Zabiłem go!

Późny wieczór.
Cisza.
Bezgwiezdne niebo, deszcz i miejsce którego nie znam.
Nie chcę znać.
Nie pamiętać.

Ryk silnika.
Trzask.
Pisk hamulcy.
Śmierć na drodzę.
Potwierdzenie policyjnych statystyk.
Pijany kierowca.
Boże!

Milion myśli.
On nie żyje!
Co teraz?!
Piłem.
Policja, przesłuchania, areszt, więzienie.
NIE!
Muszę uciec.
Jemu i tak nic nie pomoże.


Umierał powoli...w rowie gdzie go zostawił.

Ten za kierownicą to ja.
W rowie? ja!
Zabiłem go.
Siebie.

wiatroo11 2007-10-03 00:21:52

GLASGOW

To tylko ja...Bezimienny.
To tylko Wy, których tu nie ma...a których potrzebuje najbardziej.
To tylko oni, których mijam codziennie na ulicy...bezimienni.
Tutaj wszystko jest inne.
Tylko Prawda boli tak samo...i klamstwo smierdzi tym samym ludzkim wyrachowaniem.
Wiele bym chcial, niewiele moge...potrafie?
A niby mozliwosci sa nieskonczone.

Miasto, które mówi Ci na kadym kroku, ze to tylko ty-bezimienny.

wiatroo11 2007-07-20 13:54:09

~
Głupi idealista, romantyk pełen dumy

wiatroo11 2007-02-07 15:54:24

Dziękuje, że byliście

Jak po Halembie pisać normalnie? ...
Jak ominąć banał? ...


Pierwsze doniesienia.
Pierwszy szok...i pierwsza nadzieja...
i powtarzane w kółko, że ona umiera ostatnia.
Modliłem się.
Później szok kolejny...krzyk i rozpacz.
Nie mogłem patrzeć...słuchać.
Nie wierzyłem?
Jak wtedy kiedy odszedł Robert... kiedy odchodziła Babcia.
Kiedy waliła się duma Nowego Jorku.
Kolejny Koniec czyjegoś Świata.
Kolejny Koniec jakiegoś Świata.
Już tyle ich widziałem...a nie chciałem widzieć wcale.
Ile jeszcze, Boże?-pytałem.
Nie wierzyłem.
Uciekłem...tam gdzie zawsze.
Na ulice.
Płomienie w oknach..znicze na ulicach.
Nie umiem tak!
Mam to w sobie!
Trzymam cały smutek Świata...w swoich rękach.
Modliłem się..klęcząc na ulicy.
Teraz,dopiero teraz... otwieram ręce.

Nie znałem Ich...
ale dziękuje, że byli...
i przepraszam, że nie ma Ich już.
Jeśli nie za siebie...
Przepraszam.

wiatroo11 2006-12-01 13:16:53




| Lay&html by Misuri dla www.szablonart.za.pl |



Księga

= Zobacz =
= Wpisz się =


Archiwum

2008
luty
2007
listopad
październik
lipiec
luty
2006
grudzień
listopad
maj
kwiecień
luty
styczeń
2005
listopad
październik
wrzesień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
maj
marzec
luty
styczeń
2003
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień



Linki